SingArena —

Nie dla ich sztandaru — Echo Podziemia

Sing "Nie dla ich sztandaru" by Echo Podziemia on SingArena karaoke.

Nie dla ich sztandaru by Echo Podziemia

About this song

Nie dla ich sztandaru is a Rap song by Echo Podziemia in Polish. Available for karaoke and streaming on SingArena.

  • Genre: Rap
  • Language: Polish
  • Released: 2026-07-27
  • Lyrics written by: Lyrics: Tomasz Szabla · Music: Suno AI

How to sing this song

Open the karaoke player to start singing with synchronized lyrics. Your voice is scored on pitch and timing in real time, and your performance can be saved to your profile or shared with friends.

→ Browse all karaoke songs

Lyrics

Lyrics by Lyrics: Tomasz Szabla · Music: Suno AI — original work published by the rights holder.

Znowu to samo gadanie. Znowu chcą mnie kupić. Yyy. Dajci.
Gdy znów zaczną krzyczeć z ekranu, że to dla ojczyzny,
dla flagi. Gdy znów będą mamić oczy, że to droga,
że to nie fałsz. Wiem, że to jest gra. Wiem,
że stawka to ja. Oni grają w szachy, a pionkiem
mam być ja. Gazety jak psy ujadają na cały głos.
Ktoś znów sprzedaje wojnę. Pakuje ją w słowa. To twój
los. Ale ja nie kupuję. Ja słyszę pod tym fałsz.
Wiem, że królom zachciało się krwi. A moja krew to
nie ich. To mój wybór. To nie ich strach. Nie
dla ich sztandaru, nie dla ich krzyku. Nie oddam serca
temu, co gra na moim liczniku. Bądź jak ta skała,
co w morzu stoi twardo. Niech cię nie mami żaden
głos, co szepcze ci pod skórą. Wciskają ci w rękę
coś i mówią: to dla ciebie. Tak samo mówił on.
Tak samo mówię sobie, że to miłość, że to dla
dobra, że to musi boleć. Ale ból, co dają inni,
to nie jest miłość. Wiedz to. Rwij ich znaki z
głowy. Rwij ich złote słowa. Pluj na ich honor, jeśli
honor kosztuje cię zdrowia. Bo prosty człowiek wygrywa tylko wtedy
naprawdę, gdy we własną prawdę uwierzy, choćby stał sam na
placu. Nie dla ich sztandaru, nie dla ich krzyku. Nie
oddam serca temu, co gra na moim liczniku. Bądź jak
ta skała, co w morzu stoi twardo. Niech cię nie
mami żaden głos, co szepcze ci pod skórą. Może to
nie ojczyzna. Może to nie honor. Może to zawsze był
tylko strach, że zostaniesz sam. Ale ja już nie boję
się być sam. Każdy system ma swój sztandar, każda relacja
swój kod. Każdy chce cię przekonać, że beze mnie zgubisz
drogę. Ale skała nie pyta morza, czy może dalej stać.
Ja nie pytam nikogo, czy mogę dalej być sobą. Znać
swój ślad. Niech krzyczą, niech się złoszczą, niech pukają do
drzwi. Prawda, którą noszę w środku, nie potrzebuje ich zgody,
ich krwi. To moje życie, mój bit, mój rytm, mój
krok. I nikt mi nie wciśnie karabinu, mówiąc, że to
mój los. Nie dla ich sztandaru, nie dla ich krzyku.
Nie oddam serca temu, co gra na moim liczniku. Bądź
jak ta skała, co w morzu stoi twardo. Niech cię
nie mami żaden głos, co szepcze ci pod skórą. Skała