SingArena —

Trasa koncertowa Eda Sheerana w ogniu politycznego sporu. Artyści rezygnują z supportów

By SingArena Editorial · · Music News

Trasa koncertowa Eda Sheerana w ogniu politycznego sporu. Artyści rezygnują z supportów
Photo by Travis Yewell on Unsplash | https://unsplash.com/@shutters_guild?utm_source=singarena&utm_medium=referral | https://unsplash.com/photos/gray-turntable-playing-F-B7kWlkxDQ?utm_source=singarena&utm_medium=referral

Trasa koncertowa Eda Sheerana znalazła się w centrum politycznego konfliktu po usunięciu Macklemore'a. W geście solidarności z raperem z udziału w występach wycofali się m.in. Finneas, Lukas Graham i zespół Beoga.

Polityczne trzęsienie ziemi na trasie Eda Sheerana

Trasa koncertowa jednego z najpopularniejszych artystów na świecie, Eda Sheerana, znalazła się w samym centrum gorącego politycznego sporu. Wszystko za sprawą decyzji o usunięciu amerykańskiego rapera Macklemore'a z udziału w nadchodzących koncertach. Powodem były jego propalestyńskie wypowiedzi, które padły ze sceny podczas występu w New Jersey 4 września. Raper mówił wówczas o sytuacji w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, a z jego ust padło również hasło "Free Palestine".

Reakcja na te słowa była błyskawiczna i niezwykle dotkliwa dla całej organizacji tournée. Jak donoszą media, pojawiła się petycja domagająca się usunięcia artysty z trasy, a sprzeciw wobec jego udziału mieli wyrazić również właściciele części obiektów, w których miały odbywać się koncerty.

Fala rezygnacji. Supporty odchodzą w solidarności z Macklemore'em

Konsekwencje tej decyzji okazały się natychmiastowe i daleko idące. Po tym, jak Macklemore został wykluczony z trasy, w ramach solidarności z raperem wycofali się niemal wszyscy pozostali artyści zaproszeni do udziału w nadchodzących występach. Z trasy zrezygnowali:

  • Finneas – brat i wieloletni współpracownik Billie Eilish, który napisał, że "artyści nie powinni być uciszani, gdy mówią w obronie uciskanych", dodając, że stoi po stronie Palestyny.
  • Aaron Rowe – irlandzki wokalista, który jako pierwszy ogłosił swoją decyzję o odejściu, kilka godzin po oświadczeniu Sheerana.
  • Lukas Graham – duński zespół, który zwrócił uwagę na prawo artystów do zabierania głosu w sprawach wojny i cierpienia cywilów.
  • Beoga – irlandzka grupa, wieloletni współpracownicy Sheerana, występujący również jako jego backing band. Poinformowali, że nie będą kontynuować udziału w trasie w związku z tym, co określili jako uciszanie Macklemore'a.

W tej sytuacji najbliższe koncerty Sheerana odbędą się bez zaplanowanych wcześniej supportów, co stawia organizatorów w niezwykle trudnej sytuacji logistycznej i wizerunkowej. Spór dotyczy już nie tylko udziału jednego rapera w wielkiej trasie koncertowej, ale także granicy między wolnością wypowiedzi artystów, presją właścicieli obiektów i odpowiedzialnością organizatorów za to, kto pojawia się na scenie.

Stanowisko Sheerana: "To nie była moja decyzja"

Sam Ed Sheeran odniósł się do całej sytuacji we wtorek, próbując wyjaśnić swoje stanowisko. Muzyk przekonywał, że decyzja o usunięciu Macklemore'a nie należała do niego, lecz do promotora trasy i właścicieli obiektów. Jak tłumaczył, niektóre stadiony miały zagrozić odwołaniem koncertów, jeśli raper pozostałby w składzie. Sheeran podkreślił jednocześnie, że próbował znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby Macklemore'owi pozostać na trasie.

Wokalista zaznaczył również, że ma własne poglądy na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego, ale nie chce wykorzystywać koncertów jako politycznego forum. "Macklemore odszedł z trasy na decyzję promotora, to nie była moja decyzja" – przekonywał. Mimo tych wyjaśnień, kontrowersje wokół decyzji nie wygasają.

Kulisy potęgi trasy Sheerana

Warto przypomnieć, że Ed Sheeran to artysta, którego trasy koncertowe od lat biją rekordy popularności i dochodowości. Jego ÷ Tour w sierpniu 2019 roku stał się najbardziej dochodowym tournée wszech czasów, co tylko podkreśla skalę przedsięwzięcia, jakim jest każda kolejna trasa Brytyjczyka. Sheeran, wykonujący muzykę z pogranicza popu, rocka, folku i hip-hopu, sprzedał na całym świecie 200 milionów płyt, co czyni go jednym z najlepiej sprzedających się artystów w historii. W samych Stanach Zjednoczonych posiada 119 milionów certyfikowanych jednostek RIAA, a dwa jego albumy znajdują się na liście najlepiej sprzedających się płyt w historii brytyjskich list przebojów.

Jest także artystą dekady według Official Charts Company (lata 2010–2019) oraz jednym z najczęściej obserwowanych twórców na Spotify. Nic więc dziwnego, że każda kontrowersja związana z jego występami odbija się szerokim echem w mediach na całym świecie.

Szerszy kontekst: artyści wobec polityki

Sytuacja ta wpisuje się w szerszą debatę o roli artystów w życiu publicznym i ich prawie do wyrażania poglądów politycznych. Z jednej strony mamy wolność słowa i artystyczną ekspresję, z drugiej – interesy biznesowe organizatorów, promotorów i właścicieli obiektów, którzy obawiają się kontrowersji mogących wpłynąć na frekwencję lub wizerunek ich marek. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z klasycznym konfliktem wartości: solidarności artystycznej z jednej strony i presji komercyjnej z drugiej.

Rezygnacja tak uznanych nazwisk jak Finneas, Lukas Graham czy Beoga pokazuje, że dla wielu twórców solidarność z innym artystą, nawet w obliczu potencjalnych strat zawodowych, jest ważniejsza niż uczestnictwo w wielkim przedsięwzięciu. Z kolei stanowisko Sheerana, który próbuje balansować między odpowiedzialnością za trasę a własnymi przekonaniami, ilustruje dylemat, przed jakim stają gwiazdy globalnego formatu, gdy polityka wkracza na scenę muzyczną.

Jak potoczą się dalsze losy trasy? Czy Sheeranowi uda się załagodzić spór i znaleźć nowych supportów? Jedno jest pewne – ta sytuacja na długo pozostanie w pamięci zarówno fanów, jak i całej branży muzycznej, stając się kolejnym przykładem na to, że muzyka i polityka coraz częściej idą ze sobą w parze.

Tags: PL MUSIC