HELA wraca z singlem „Przez przypadek”. Helena Englert stawia na melancholię i melorecytację
By SingArena Editorial · · New Release

Unknown authorUnknown author / Wikimedia Commons (Public domain)
Helena Englert, występująca jako HELA, wydała piąty singiel „Przez przypadek”. Utwór zaskakuje oszczędniejszą formą i melancholijną narracją o rozpadzie relacji.
HELA i nowy rozdział: „Przez przypadek”
Helena Englert, znana szerszej publiczności jako aktorka, a od pewnego czasu również jako wokalistka występująca pod pseudonimem HELA, nie zwalnia tempa. 9 października 2026 roku ukazał się jej najnowszy singiel „Przez przypadek”. To piąty utwór w dorobku artystki, który powstał w nietypowych okolicznościach – podczas pracy nad zupełnie innym utworem. Inspiracją miała być rozmowa o związkach i historiach znajomych, która niespodziewanie przerodziła się w pomysł na nową piosenkę.
Dla tych, którzy śledzą karierę Englert od czasów jej aktorskich występów w „Układzie zamkniętym”, serialach „Barwy szczęścia” czy „Diagnoza”, muzyczna droga pod szyldem HELA jest stosunkowo nowym, ale konsekwentnie rozwijanym projektem. Debiutancki singiel „Pani domu” z 2025 roku otworzył tę ścieżkę, a kolejne utwory – „Milcz”, „Wszystko na nic” oraz „Przy tobie” – pokazały, że artystka nie boi się eksperymentować z konwencjami.
Pięć singli, pięć różnych emocji
Od samego początku HELA konsekwentnie sprawdza różne sposoby opowiadania o relacjach. W „Milcz” postawiła na gniew i mocny emocjonalny komunikat. „Przy tobie” przyniosło hyperpopową, wakacyjną konwencję romansu. „Wszystko na nic” opowiadało o pogodzeniu się z końcem miłości. Najnowszy singiel nie powiela bezpośrednio żadnego z tych pomysłów, ale łączy doświadczenia z poprzednich utworów.
Jak zauważył w rozmowie z Plotkiem dziennikarz muzyczny Tomasz Ochota, „Przez przypadek” to jeden z ciekawszych ruchów artystki, ponieważ pokazuje, że za jej wyrazistą, momentami wręcz przerysowaną estetyką kryje się miejsce na bardziej niejednoznaczne emocje. Nowy utwór nie jest ani powrotem do prowokacyjnej konwencji, ani kolejną odsłoną ironicznej zabawy popowymi schematami. Tym razem na pierwszy plan wysuwają się wątpliwości, emocjonalny dyskomfort i próba zrozumienia sytuacji, której nie sposób sprowadzić do prostego podziału na winnych i skrzywdzonych.
Melorecytacja zamiast wokalnych fajerwerków
Muzycznie „Przez przypadek” zaskakuje oszczędnością. To nie jest oczywisty, klasycznie popowy singiel z refrenem, który ma załatwić wszystko. Tomasz Ochota zwrócił uwagę na sporą dawkę melorecytacji – prowadzenia wokalu na granicy śpiewu i mówienia, z frazowaniem przywodzącym na myśl rap, choć – jak zastrzegł – nie sprowadzałby tego utworu wprost do tego gatunku.
Ten kierunek doceniła również trenerka wokalna Anna Stokalska, która w rozmowie z Plotkiem stwierdziła, że wokalnie nie ma tu fajerwerków i popisów. Artystka stawia na melorecytację i rapowanie zwrotek, co – biorąc pod uwagę jej występ na tegorocznym Open'erze – jest bardzo dobrym ruchem. Oszczędniejsza forma nie jest jednak jedynie stylistycznym eksperymentem. Według Ochoty dobrze współgra z treścią, tworząc przestrzeń dla emocji, które nie potrzebują przesadnie dramatycznej oprawy.
W centrum pozostają myśli powracające po zakończonej relacji, analizowanie dawnych rozmów i próby ustalenia, kiedy właściwie coś zaczęło się psuć. Dziennikarz ocenił, że jest w tym melancholia, lekki mrok i romantyzowanie smutku, ale bez potrzeby zamieniania każdej emocji w wielki wokalny dramat. To właśnie atmosfera i sposób prowadzenia narracji sprawiają, że „Przez przypadek” odróżnia się od bardziej bezpośrednich propozycji HELI.
Tekst, który nie w pełni wykorzystuje potencjał
Choć Tomasz Ochota docenia muzyczny kierunek nowego singla, nie oznacza to, że wszystkie jego elementy uważa za równie udane. Wątpliwości budzi przede wszystkim warstwa tekstowa. Jak stwierdził dziennikarz, powtarzające się frazy skutecznie budują melancholijny nastrój, nie zawsze jednak wnoszą coś nowego do opowiadanej historii. W rezultacie to warstwa muzyczna przyciąga uwagę bardziej niż tekst, który nie wykorzystuje w pełni emocjonalnego potencjału utworu.
Ochota podsumował, że „Przez przypadek” pokazuje, iż artystka nie chce zamykać się w jednym artystycznym wcieleniu, ale jednocześnie przypomina, że sama atmosfera nie zawsze wystarcza, by piosenka została z nami na dłużej. Muzycznie ten utwór intryguje go bardziej, niż tekst potrafi go zaskoczyć. Nie odbierałby jednak temu singlowi znaczenia – traktuje go jako interesujący etap poszukiwań artystki. Na tym etapie bardziej przekonuje go kierunek, w którym HELA zmierza, niż efekt, który udało jej się osiągnąć w tej konkretnej piosence.
Trend, który króluje w obecnej muzyce
Anna Stokalska zwróciła uwagę, że kierunek obrany przez artystkę wpisuje się w aktualne trendy muzyczne. Podkreśliła, że amplituda emocji jest raczej niewielka, natomiast utwór doskonale odnajduje się w nurcie, w którym króluje „tumiwisizm” i pozorne niechciejstwo. Ma to odzwierciedlenie w słowach wypowiadanych mniej wyraźnie, jakby mówionych z papierosem dezaprobaty w ustach.
To trafna obserwacja, zwłaszcza że HELA od początku swojej muzycznej drogi balansuje na granicy różnych estetyk. Z jednej strony mamy hyperpopowe, wakacyjne brzmienia z „Przy tobie”, z drugiej – gniewne i bezpośrednie „Milcz”. Nowy singiel lokuje się gdzieś pomiędzy, wybierając ścieżkę emocjonalnej powściągliwości, która może być zarówno artystycznym dojrzewaniem, jak i świadomym wpisaniem się w obowiązujące trendy.
Co dalej z muzyczną karierą Heleny Englert?
Helena Englert jest przykładem artystki, która płynnie łączy świat aktorstwa i muzyki. Jej dorobek filmowy i serialowy – od ról w „Barwach szczęścia” i „Diagnozie”, przez główną rolę w „Pokusie” (2023), po tytułową rolę w serialu HBO Max „#BringBackAlice” (2023) – zbudował solidną rozpoznawalność. Muzyczny projekt HELA wydaje się naturalnym rozszerzeniem jej artystycznej ekspresji.
Od września 2026 roku artystka jest również uczestniczką 19. edycji programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” w Polsacie, co dodatkowo zwiększa jej obecność w przestrzeni publicznej. Czy nowy singiel to zapowiedź większego projektu muzycznego, czy jedynie kolejny etap poszukiwań? Na razie można traktować go jako interesujący przystanek na drodze artystki, która – jak zauważyli komentujący – nie boi się eksperymentować i zmieniać konwencji.
Niezależnie od ocen tekstu, „Przez przypadek” udowadnia, że HELA potrafi zaskoczyć i nie zamyka się w jednej formule. Jak podsumował Tomasz Ochota, na tym etapie bardziej przekonuje kierunek, w którym artystka zmierza, niż efekt, który udało jej się osiągnąć w tej konkretnej piosence. Czas pokaże, czy kolejne utwory pójdą za ciosem i czy melancholijna, oszczędna narracja stanie się stałym elementem jej muzycznego języka.
Tags: HELA, Helena Englert, Przez przypadek, polska muzyka, pop, nowy singiel, PL MUSIC