Wielki powrót na stadiony
Sanah, czyli Zuzanna Irena Jurczak, od kilku lat nieprzerwanie króluje na polskiej scenie muzycznej. Jej charakterystyczne, intymne ballady i niesztampowe teksty sprawiły, że stała się jedną z najchętniej słuchanych artystek w kraju. Po ogromnym sukcesie albumu ",Uczta nad Ucztami", który okazał się najczęściej streamowanym polskiem wydawnictwem ostatniej dekady, artystka postanowiła pójść za ciosem i ruszyła w trasę koncertową pod wymowną nazwą "sanah na stadionach".
Trasa obejmuje zaledwie pięć miast: Gdańsk, Poznań, Wrocław, Białystok i Kraków. Każdy z tych koncertów to jednak prawdziwe wydarzenie na skalę ogólnopolską. 26 czerwca Sanah wystąpiła na głównej scenie Tarczyński Arena we Wrocławiu, gdzie zgromadziła tysiące fanów. Miejsca na trybunach wypełniły się po brzegi, a atmosfera – jak relacjonują uczestnicy – była wprost elektryzująca.
Od odrzucenia do triumfu
Choć dzisiaj Sanah jest jedną z największych gwiazd, jej droga na szczyt nie była usłana różami. Na jednym z koncertów artystka przypomniała wzruszająco swoje początki, które związane były z programem "Mam Talent!". Do dziś wspomina tamto doświadczenie – teleturniej wówczas nie docenił jej talentu, a ona sama miała wylać wiele łez. Mimo przykrych chwil nie poddała się i dzisiaj to ona przyciąga przed telewizory miliony widzów, a jej twórczość podbija listy przebojów.
"Pamiętam, jak płakałam po tym przesłuchaniu. Wtedy myślałam, że to koniec" – wyznała podczas koncertu, wywołując łzy wzruszenia u fanów. Dziś już nikt nie wyobraża sobie polskiej sceny bez takich hitów jak "Szampan" czy "Ale jazz", które notują rekordowe wyświetlenia na YouTube.
Krytyka ze strony Dody – czy słuszna?
Sukces Sanah nie umyka uwadze konkurencji. Głośno o niej zrobiło się ostatnio także za sprawą krytyki, jaką wytoczyła jej Doda. Rabczewska w swoich mediach społecznościowych zarzuciła młodej artystce korzystanie z przywilejów wynikających z silnej pozycji wydawcy. Doda stwierdziła, że Sanah i Dawid Podsiadło mają ułatwioną ścieżkę kariery, ponieważ ich menedżerem jest szef wytwórni, co – jej zdaniem – stawia innych artystów na przegranej pozycji.
Krytyka ta nie zmienia jednak faktu, że to właśnie Sanah decyduje o popularności współczesnego polskiego popu. W ubiegłym roku dwa koncerty na PGE Narodowym wyprzedały się w mgnieniu oka, a bilety na obecną trasę rozchodzą się jak świeże bułeczki – co tylko potwierdza, że to artystka doskonale trafiająca w gusta publiczności.
Rodzinny klimat i prywatność
Poza scenicznym blaskiem Sanah prowadzi dość kameralne życie. Na koncertach często gości u siebie bliskich. Piłkarz Jan Bednarek pochwalił się ostatnio zdjęciami z żoną i córką, które odwiedziły artystkę przed jednym z występów. "Ciocia Sanah" – napisał w mediach społecznościowych. Takie momenty pokazują, że gwiazda potrafi łączyć życie zawodowe z prywatnym, nie tracąc przy tym kontaktu z najbliższymi.
Co dalej?
Trasa "sanah na stadionach" to na razie tylko pięć przystanków, ale artystka zapowiada, że to dopiero początek wielkich rzeczy. Fani z niecierpliwością czekają na kolejne single i – być może – nowe ogłoszenia koncertowe. Jedno jest pewne: Sanah ma już ugruntowaną pozycję na polskim rynku muzycznym, a jej muzyczna podróż wciąż nabiera tempa.
Poniżej – galeria zdjęć z wrocławskiego koncertu, które doskonale oddają atmosferę tego wyjątkowego wieczoru.