Polska scena muzyczna przeżywa prawdziwy renesans folku, a na jej czele stoi rodzeństwo Szymon i Kasia – czyli duet Kwiat Jabłoni. Od debiutu w 2018 roku artyści konsekwentnie budują swoją pozycję, łącząc tradycyjne instrumentarium z chwytliwymi popowymi melodiami. W najnowszym wywiadzie dla portalu ng24.ie zespół podkreśla, że nie myśli o łamaniu głową amerykańskiego rynku – celem jest autentyczność i mówienie własnym językiem.
Folklor po swojemu – jak Kwiat Jabłoni zdobywa serca Polaków
Kwiat Jabłoni wyróżnia się na tle innych artystów nie tylko brzmieniem, ale też tekstami. Szymon i Kasia czerpią inspiracje z poezji i codzienności, unikając sztampowych fraz. Ich utwory takie jak „Drogi proste” czy „Byłaś serca biciem” to już małe klasyki polskiej muzyki rozrywkowej. W przeciwieństwie do komercyjnych hitów Sanah, którzy swoją sławę opierają na młodzieżowym slangu i humorystycznych wstawkach, Kwiat Jabłoni stawia na melancholijną refleksję i nostalgiczne melodie.
Koncerty na żywo – energia i emocje
Najnowsze występy duetu, w tym trasa promująca płytę „Mogło być nic”, przyciągają zarówno wiernych fanów, jak i nowych słuchaczy. Koncerty Kwiatu Jabłoni to nie tylko muzyka, ale także opowieści rodzeństwa o dorastaniu, relacjach i poszukiwaniu własnej drogi. W trakcie występu w katowickim Spodku (w ramach cyklu „Pieśni Współczesne” organizowanego przez Miuosha i Zespół Śląsk) duet wykonał swoją interpretację utworu, który – według słów gospodarza wieczoru – zdarza się „raz na milion lat”. Artyści udowodnili, że potrafią sprostać nawet najbardziej wymagającym produkcjom.
Porównanie z konkurencją – gdzie jest miejsce Kwiatu Jabłoni?
W przeciwieństwie do Carla Fernandes, która triumfowała na festiwalu w Sopocie, czy wspomnianej Sanah, Kwiat Jabłoni nie szuka rozgłosu w telewizyjnych programach talent show. Ich droga to organiczny rozwój i wsparcie ze strony społeczności fanów. Podczas gdy Top of the Top Festival przyznaje Bursztynowego Słowika za komercyjne sukcesy, Kwiat Jabłoni zdobywa uznanie krytyków za autonomię twórczą i odwagę w łączeniu stylów.
Przyszłość duetu
Rodzeństwo zapowiada, że w 2024 roku planuje bardziej intymne występy w mniejszych salach, aby nawiązać bezpośredni kontakt z publicznością. Pytani o plany na zagraniczne tournée, odpowiadają: „Najpierw musimy zrozumieć swoją historię, by móc opowiedzieć ją światu”. To podejście, które zdobywa uznanie nie tylko w Polsce, ale też wśród polskiej diaspory – jak dowodzą liczne zapytania o koncerty z Irlandii i Wielkiej Brytanii.
Kwiat Jabłoni to dowód na to, że w erze streamingowych hitów wciąż można odnaleźć własny, niepowtarzalny głos. I choć polska scena muzyczna coraz częściej eksportuje artystów za granicę (jak choćby Miuosh z jego kolaboracjami), rodzeństwo pozostaje wierne zasadzie, że najpierw trzeba być sobą – a sukces przyjdzie sam.